48

Poprzedni
Dodał/a: kajss kajss, 15 Maja 2018 o 11:58
Następny

Joanna Koroniewska wspomina komunię

Joanna Koroniewska wspomina komunię

Jak myślicie, co stało się z jej prezentem?

Zgłoś 19 vs 67

Komentarze (50)

Komentarz musi składać się z przynajmniej 3 znaków
avatar goscia
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 12:34] Zgłoś

gość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Ja dostałam zegarek z myszką miki i pegasusa, szczęśliwa byłam jak nie wiem, a za 300 pare zł, które uzbierałam kupiłam sobie rower, komunia była na chacie przy oranżadzie z Helleny i było cudownie! cieszę się, że wychowałam sie w tamtych czasach

Odpowiedz |
Udostępnij
218 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 12:43] Zgłoś

gość
gość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Ja dostałam zegarek z myszką miki i pegasusa, szczęśliwa byłam jak nie wiem, a za 300 pare zł, które uzbierałam kupiłam sobie rower, komunia była na chacie przy oranżadzie z Helleny i było cudownie! cieszę się, że wychowałam sie w tamtych czasach
Dokładnie. Jakoś tak mniej chodziło o prezenty, może dlatego ze czasy biedniejsze i nie było takiego wypasu. Naprawdę w pierwszej komunii był jakiś mistycyzm i podekscytowanie ze staje się częścią czegoś wielkiego. Teraz to impreza na 50 osób w restauracji i uwaga! Poprawiny! Rozumiecie? Poprawiny jak po weselu.

Odpowiedz |
Udostępnij
173 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 12:22] Zgłoś

Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.

Odpowiedz |
Udostępnij
70 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 12:22] Zgłoś

Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.

Odpowiedz |
Udostępnij
70 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 12:34] Zgłoś

gość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Ja dostałam zegarek z myszką miki i pegasusa, szczęśliwa byłam jak nie wiem, a za 300 pare zł, które uzbierałam kupiłam sobie rower, komunia była na chacie przy oranżadzie z Helleny i było cudownie! cieszę się, że wychowałam sie w tamtych czasach

Odpowiedz |
Udostępnij
218 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 12:43] Zgłoś

gość
gość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Ja dostałam zegarek z myszką miki i pegasusa, szczęśliwa byłam jak nie wiem, a za 300 pare zł, które uzbierałam kupiłam sobie rower, komunia była na chacie przy oranżadzie z Helleny i było cudownie! cieszę się, że wychowałam sie w tamtych czasach
Dokładnie. Jakoś tak mniej chodziło o prezenty, może dlatego ze czasy biedniejsze i nie było takiego wypasu. Naprawdę w pierwszej komunii był jakiś mistycyzm i podekscytowanie ze staje się częścią czegoś wielkiego. Teraz to impreza na 50 osób w restauracji i uwaga! Poprawiny! Rozumiecie? Poprawiny jak po weselu.

Odpowiedz |
Udostępnij
173 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 13:03] Zgłoś

chyba jej sie wydaje ze to bylo wczoraj a tu juz tyllatek ze trudno pamietace

Odpowiedz |
Udostępnij
3 |
avatar goscia
HIT DO FACEBOOKA ‧ [15.05.18, 13:32] Zgłoś

Nowa opcja do Facebooka, pozwala sprawdzić kto wchodzi na nasz profil ! - pokazywarka.pl/fejsinfo

Odpowiedz |
Udostępnij
-10 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 13:41] Zgłoś

Ja uzbierałem "z kopert" 5 258 000 zł XD

Odpowiedz |
Udostępnij
-13 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 13:46] Zgłoś

Niestety obecnie to dorośli robią z Komunii interes na zarobek.Mój mąż na Komunię(13.05.2018) swojego chrześniaka dał mu w kopertę 500zł,a Jego rodzice wyprosili go z uroczystości,twierdząc,iż nie pozwolą aby oszczędzać na ich synku.Mąż zabrał kopertę i przyjechał na obiad komunijny mojej bratanicy.Przynajmniej poznał nowych ludzi(rodzinę mojej bratowej). Moja bratanica otworzyła koperty i prezenty w poniedziałek. I nikt z tego afery nie robił.Bawiliśmy się super.

Odpowiedz |
Udostępnij
26 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:19] Zgłoś

gość
Niestety obecnie to dorośli robią z Komunii interes na zarobek.Mój mąż na Komunię(13.05.2018) swojego chrześniaka dał mu w kopertę 500zł,a Jego rodzice wyprosili go z uroczystości,twierdząc,iż nie pozwolą aby oszczędzać na ich synku.Mąż zabrał kopertę i przyjechał na obiad komunijny mojej bratanicy.Przynajmniej poznał nowych ludzi(rodzinę mojej bratowej). Moja bratanica otworzyła koperty i prezenty w poniedziałek. I nikt z tego afery nie robił.Bawiliśmy się super.
Co za buraki z tych co wyprosili twojego męża, mnie się to w głowie nie mieści. Ludzie są obrzydliwi jeśli chodzi o pieniądze, ale jak można być aż tak jawnie pazernym? Ohyda

Odpowiedz |
Udostępnij
46 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:22] Zgłoś

Oj gadacie głupoty! Ja miałam komunie za komuny i ucieszyłam się tylko z rowerami. Lancuszka ,kolczyków że złota nie nosiłam, bo bałam się że zgubił i mi się niepodobna łyżki. Książka jako pamiątka też nietrafione.

Odpowiedz |
Udostępnij
-7 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:24] Zgłoś

gość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Ja dostalam zegarek radio na kasety i rower ale sie cieszylam o matko !!! I dostałam 200 zl ktore rodzice wydali na pokrycie kosztow
Komunie mialam w domu w salonie 1 tort który robila sąsiadka, i kompocik
ALE TO BYLY CZASY... teraz te dzieciaki ino na kase licza co lepsze o co sie pokazac

Odpowiedz |
Udostępnij
17 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:24] Zgłoś

Po mijej komuni rodzice siwdli ze mna u zapytali co zrobic z pieniedzmi. Wieża kupiona za jase z komunii dziala do dzis

Odpowiedz |
Udostępnij
11 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:24] Zgłoś

Po mojej komuni rodzice siwdli ze mna u zapytali co zrobic z pieniedzmi. Wieża kupiona za jase z komunii dziala do dzis

Odpowiedz |
Udostępnij
7 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:35] Zgłoś

Pytanie jest glupie

Odpowiedz |
Udostępnij
5 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:44] Zgłoś

dajcie spokój z tymi debilmnymi zabobonami, każde dziecko czeka na przyjęcie w gronie rodziny, prezenty i tort i ma wywalone na waszego jezuska jebuska

Odpowiedz |
Udostępnij
-18 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:44] Zgłoś

wygláda jak kate holmes

Odpowiedz |
Udostępnij
-3 |
avatar goscia
Ana ‧ [15.05.18, 15:45] Zgłoś

Ja miałam komunię (1991rok) razem z rok starszym bratem (przystąpiłam do komunii rok wcześniej), bo rodzice nie mieli tyle pieniędzy, żeby co roku robić komunię. Uroczystość w domu (oranżada w szklanych butelkach plus woda grodziska smakowa do picia, pyszne jedzenie przygotowane przez mamę, ciocie i sąsiadkę), zaproszona tylko najbliższa rodzina (babcie, rodzeństwo rodziców, nasze kuzynostwo i jeszcze przemiła starsza sąsiadka). Na prezent dostaliśmy z bratem każdy po zegarku, po walkmanie i pieniądze. Za pieniądze rodzice kupili nam składaki Rometu i używany komputer commodore 64. Jaka to była frajda! Rowerami z bratem i dzieciakami sąsiadów zjeździliśmy całe miasto i okoliczne wioski. W wakacje wychodziło się na rower rano, wracało tylko pochłonąć na szybko obiad i dalej szybko na rower (zbiórka była na przystanku niedaleko domu) i dalej całą grupą jeździliśmy na rowerach do późnego wieczoru dopóki mama nie wołała, że pora spać. Teraz człowiek boi się iść na komunię, bo wymagania jak na ślubie pary książęcej.

Odpowiedz |
Udostępnij
34 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:47] Zgłoś

Wszyscy robia na pokaz,bo co ludzie powiedza... ja dostalam rower,Flaminga ,zegarek elektronik na lancuszku i nie pamietam czy kase tez bo cieszylam sie z niebieskiego Flaminga.... cudne czasy...

Odpowiedz |
Udostępnij
13 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:48] Zgłoś

gość
Ja uzbierałem "z kopert" 5 258 000 zł XD
i skąd te minusy? to było w 1992, debile!

Odpowiedz |
Udostępnij
16 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:51] Zgłoś

przed komunią byłam u spowiedzi jak każde dziecko, ale nie jak każde słyszałam od księdza- czy często myślę grzesznie o chłopcach i czy się tam dotykam. Tak! Pytania do dziecka 8 letniego!

Odpowiedz |
Udostępnij
13 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 15:53] Zgłoś

Dzisiaj rodzice zapraszają jak najwięcej osób , nieważne, że gniotą się zbyt ciasno przy stole, ważne , aby było dużo pełnych kopert, żenada.Dotyczy się to także wesel.

Odpowiedz |
Udostępnij
12 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 16:09] Zgłoś

gośćgość
gość
gość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Ja dostałam zegarek z myszką miki i pegasusa, szczęśliwa byłam jak nie wiem, a za 300 pare zł, które uzbierałam kupiłam sobie rower, komunia była na chacie przy oranżadzie z Helleny i było cudownie! cieszę się, że wychowałam sie w tamtych czasach
Dokładnie. Jakoś tak mniej chodziło o prezenty, może dlatego ze czasy biedniejsze i nie było takiego wypasu. Naprawdę w pierwszej komunii był jakiś mistycyzm i podekscytowanie ze staje się częścią czegoś wielkiego. Teraz to impreza na 50 osób w restauracji i uwaga! Poprawiny! Rozumiecie? Poprawiny jak po weselu.
gość
gość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Ja dostałam zegarek z myszką miki i pegasusa, szczęśliwa byłam jak nie wiem, a za 300 pare zł, które uzbierałam kupiłam sobie rower, komunia była na chacie przy oranżadzie z Helleny i było cudownie! cieszę się, że wychowałam sie w tamtych czasach
Dokładnie. Jakoś tak mniej chodziło o prezenty, może dlatego ze czasy biedniejsze i nie było takiego wypasu. Naprawdę w pierwszej komunii był jakiś mistycyzm i podekscytowanie ze staje się częścią czegoś wielkiego. Teraz to impreza na 50 osób w restauracji i uwaga! Poprawiny! Rozumiecie? Poprawiny jak po weselu.
Ja tez mialam sw. Komunie w chacie, rozina i sasiedzi, lata 80-te, dostalam rower i zegarek, za kase kupilam sobie kombimezon narciarski bylam przeszcesliwa!!

Odpowiedz |
Udostępnij
10 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 16:15] Zgłoś

Pudelek zarabia na Tobie. Każda informacja tu zawarta jest oparta na osądzaniu, prowokowaniu, nieustannym uderzaniu w Twoje emocje. Masz się oburzyć, masz poczuć agresję, nienawiść, dostajesz złudne poczucie, że uczestniczysz w tzw. życiu gwiazd. przez grę na Twoich emocjach wzrasta poczytalność portalu, wzrost słupków przełoży się na większą atrakcyjność dla reklamodawców. Krążysz jak mysz po Pudelku, nie wiesz czego szukasz, denerwujesz się, nic z tego nie wynika, przyswajasz kolejne sensacje i osądy. 1 : 0 dla Pudelka. Pieniądze, to sens Pudelka. Tam gdzie chodzi o pieniadze, nie ma prawdy. Nie daj sobą manipulować

Odpowiedz |
Udostępnij
8 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 16:26] Zgłoś

gośćgość
gość
gość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Ja dostałam zegarek z myszką miki i pegasusa, szczęśliwa byłam jak nie wiem, a za 300 pare zł, które uzbierałam kupiłam sobie rower, komunia była na chacie przy oranżadzie z Helleny i było cudownie! cieszę się, że wychowałam sie w tamtych czasach
Dokładnie. Jakoś tak mniej chodziło o prezenty, może dlatego ze czasy biedniejsze i nie było takiego wypasu. Naprawdę w pierwszej komunii był jakiś mistycyzm i podekscytowanie ze staje się częścią czegoś wielkiego. Teraz to impreza na 50 osób w restauracji i uwaga! Poprawiny! Rozumiecie? Poprawiny jak po weselu.
gość
gość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Ja dostałam zegarek z myszką miki i pegasusa, szczęśliwa byłam jak nie wiem, a za 300 pare zł, które uzbierałam kupiłam sobie rower, komunia była na chacie przy oranżadzie z Helleny i było cudownie! cieszę się, że wychowałam sie w tamtych czasach
Dokładnie. Jakoś tak mniej chodziło o prezenty, może dlatego ze czasy biedniejsze i nie było takiego wypasu. Naprawdę w pierwszej komunii był jakiś mistycyzm i podekscytowanie ze staje się częścią czegoś wielkiego. Teraz to impreza na 50 osób w restauracji i uwaga! Poprawiny! Rozumiecie? Poprawiny jak po weselu.
akurat na prezenty to się najbardziej czekało!!miałam komunię w 1989 roku-pamiętam,że na popołudniowej mszy wszyscy chwaliliśmy się prezentami-to był klimat!!

Odpowiedz |
Udostępnij
4 |
avatar goscia
zyga ‧ [15.05.18, 16:33] Zgłoś

Prezenty dla bydlaków najwaznejsze!! Przeslaniaja to to w centrum !! Jezus !!!! Amen

Odpowiedz |
Udostępnij
1 |
avatar goscia
gość ‧ [15.05.18, 16:39] Zgłoś

gośćgość
Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.Wtedy to przynajmniej były prezenty z których dzieci miały frajdę nawet jeżeli kasę zabierali rodzice to dzieciakowi zostawał zegarek, kolczyki czy rower. Teraz parę razy byłam świadkiem jak "dziecko" zażyczyło sobie telewizor 40 cali albo pralkę. Grazyny i Janusze komunią dziecka doposażaja sobie dom. Ale i tak rekord pobił tatuś który dla swojej nieśmialej i delikatnej dziewięciolatki zażądał quada, na którym oczywiście potem sam jeździł a dziecku nawet dotknąć nie pozwolił.
Bzdura kiedyś też zabierali kasę rodzice i dziecko nie widziało na oczy tej kasy nawet jak coś kupili to reszty nie oddawali także jak ktoś ma beznadziejnych rodziców to ma czy to są te czy inne czasy

Odpowiedz |
Udostępnij
4 |