16

Poprzedni
Dodał/a: peakyblinder peakyblinder, 22 Lutego 2018 o 11:03
Następny

SZOK! Ola Szwed chwali się... KSIĄŻKAMI!

SZOK! Ola Szwed chwali się... KSIĄŻKAMI!

Chyba jako jedyna z polskich celebrytek może pochwalić się taką kolekcją fantastyki.

Zgłoś 6 vs 22

Komentarze (31)

Komentarz musi składać się z przynajmniej 3 znaków
avatar goscia
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 11:27] Zgłoś

Cenię osoby, które czytają książki ;)

Odpowiedz |
Udostępnij
20 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 13:08] Zgłoś

Cześć Ola, moje typy:

"Choroby nutrii", Witold Scheuring
"Wstęp do ekonometrii", Oskar Lange
"Silniki spalinowe małej i średniej mocy", Jan Werner
"Gramatyka opisowa j. łacińskiego", Jan Wikarjak
"Ogólna uprawa roli i roślin", Bronisław Jabłoński

Mam nadzieję, że pomogłem! :*

Odpowiedz |
Udostępnij
16 |
avatar goscia
pipi lansztrung ‧ [22.02.18, 11:25] Zgłoś

proponuje ''kurs aktorstwa dla opornych''

Odpowiedz |
Udostępnij
13 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 11:18] Zgłoś

no osiągnienciami zawodowymi raczej sie nie pochwali..''aktorka''

Odpowiedz |
Udostępnij
-1 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 11:23] Zgłoś

Gdzie mam wrzucić moja kolekcje? Poza tym brakuje klasyków Simonsa.

Odpowiedz |
Udostępnij
-3 |
avatar goscia
pipi lansztrung ‧ [22.02.18, 11:25] Zgłoś

proponuje ''kurs aktorstwa dla opornych''

Odpowiedz |
Udostępnij
13 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 11:27] Zgłoś

Cenię osoby, które czytają książki ;)

Odpowiedz |
Udostępnij
20 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 11:37] Zgłoś

Czuć lans na kilometr :) Poza tym te książki to raczej mało wymagające intelektualnie czytadła, znam tych pisarzy i ich pozycje - nie wysilają mózgu za bardzo, takie lekkie coś do poczytania ... Chyba by z szoku umarła po wejściu do mojego domu :) Mam kilka tysięcy książek i poza pojedyńczymi, kompletnie nietrafionymi, wszystko już przeczytane. Jeśli to jednak nie lans i serio potrzeba inspiracji to polecam klasyków sci-fi: Asimova, Philipa K. Dicka i oczywiście ukochanego Lema. Jakie pomysły oni mieli!!! O_o

Odpowiedz |
Udostępnij
3 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 11:46] Zgłoś

Polacy wszedzie znajda powod do plucia jadem, niewazne jakie zdjecie...Dobrze ze jestescie tacy doskonali piekni i robicie kariere

Odpowiedz |
Udostępnij
-5 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 11:55] Zgłoś

Drewno nie aktorka

Odpowiedz |
Udostępnij
-2 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 12:10] Zgłoś

szkoda ze juz nie ma operacji stylówa, swietne to było

Odpowiedz |
Udostępnij
4 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 13:08] Zgłoś

Cześć Ola, moje typy:

"Choroby nutrii", Witold Scheuring
"Wstęp do ekonometrii", Oskar Lange
"Silniki spalinowe małej i średniej mocy", Jan Werner
"Gramatyka opisowa j. łacińskiego", Jan Wikarjak
"Ogólna uprawa roli i roślin", Bronisław Jabłoński

Mam nadzieję, że pomogłem! :*

Odpowiedz |
Udostępnij
16 |
avatar goscia
LIVE ‧ [22.02.18, 13:17] Zgłoś

Co za głupota, wszystko dla lansu w sieci i na pokaz. Ja chodząc do biblioteki nie mogłam się zdecydować, co wypożyczyć, bo tyle jest wspaniałych książek do przeczytania. Tak samo po wejściu do empiku, pokusa z każdej strony. Ale obiecałam sobie zakup minimum 3 książek po wypłacie, i już nie mogę się doczekać. :P

Odpowiedz |
Udostępnij
3 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 14:00] Zgłoś

gość
Czuć lans na kilometr :) Poza tym te książki to raczej mało wymagające intelektualnie czytadła, znam tych pisarzy i ich pozycje - nie wysilają mózgu za bardzo, takie lekkie coś do poczytania ... Chyba by z szoku umarła po wejściu do mojego domu :) Mam kilka tysięcy książek i poza pojedyńczymi, kompletnie nietrafionymi, wszystko już przeczytane. Jeśli to jednak nie lans i serio potrzeba inspiracji to polecam klasyków sci-fi: Asimova, Philipa K. Dicka i oczywiście ukochanego Lema. Jakie pomysły oni mieli!!! O_o
Powiadasz, że masz kilka tysięcy książek? Mieszkasz w Bibliotece Narodowej? :-D A tak serio, to chyba lepiej czytać cokolwiek niż nie czytać wcale!?

Odpowiedz |
Udostępnij
2 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 14:13] Zgłoś

gość
gość
Czuć lans na kilometr :) Poza tym te książki to raczej mało wymagające intelektualnie czytadła, znam tych pisarzy i ich pozycje - nie wysilają mózgu za bardzo, takie lekkie coś do poczytania ... Chyba by z szoku umarła po wejściu do mojego domu :) Mam kilka tysięcy książek i poza pojedyńczymi, kompletnie nietrafionymi, wszystko już przeczytane. Jeśli to jednak nie lans i serio potrzeba inspiracji to polecam klasyków sci-fi: Asimova, Philipa K. Dicka i oczywiście ukochanego Lema. Jakie pomysły oni mieli!!! O_o
Powiadasz, że masz kilka tysięcy książek? Mieszkasz w Bibliotece Narodowej? :-D A tak serio, to chyba lepiej czytać cokolwiek niż nie czytać wcale!?
Nie wiem, ale według mnie chyba lepiej, że ktoś nie czyta niż miałby czytać jakieś śmieci typu 50 twarzy Greya, która jest ubogą książką pod każdym względem.

Odpowiedz |
Udostępnij
1 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 14:17] Zgłoś

gość
gość
gość
Czuć lans na kilometr :) Poza tym te książki to raczej mało wymagające intelektualnie czytadła, znam tych pisarzy i ich pozycje - nie wysilają mózgu za bardzo, takie lekkie coś do poczytania ... Chyba by z szoku umarła po wejściu do mojego domu :) Mam kilka tysięcy książek i poza pojedyńczymi, kompletnie nietrafionymi, wszystko już przeczytane. Jeśli to jednak nie lans i serio potrzeba inspiracji to polecam klasyków sci-fi: Asimova, Philipa K. Dicka i oczywiście ukochanego Lema. Jakie pomysły oni mieli!!! O_o
Powiadasz, że masz kilka tysięcy książek? Mieszkasz w Bibliotece Narodowej? :-D A tak serio, to chyba lepiej czytać cokolwiek niż nie czytać wcale!?
Nie wiem, ale według mnie chyba lepiej, że ktoś nie czyta niż miałby czytać jakieś śmieci typu 50 twarzy Greya, która jest ubogą książką pod każdym względem.
Kiedyś czytanie komiksów uważane było, za ubogą rozrywkę a teraz to klasyka ;-) nie twierdzę, że "50 twarzy..." doczeka się takiego statusu ale czasami trzeba zacząć od takich "śmieciowych" książeczek, że by z czasem docenić o wiele ciekawsze! jak to mówią: "w miarę jedzenia apetyt rośnie" ;-)

Odpowiedz |
Udostępnij
3 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 15:40] Zgłoś

gość
Cześć Ola, moje typy: "Choroby nutrii", Witold Scheuring "Wstęp do ekonometrii", Oskar Lange "Silniki spalinowe małej i średniej mocy", Jan Werner "Gramatyka opisowa j. łacińskiego", Jan Wikarjak "Ogólna uprawa roli i roślin", Bronisław Jabłoński Mam nadzieję, że pomogłem! :*
Umarlem :D:D:D:D

Odpowiedz |
Udostępnij
-1 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 15:58] Zgłoś

gość
gość
gość
gość
Czuć lans na kilometr :) Poza tym te książki to raczej mało wymagające intelektualnie czytadła, znam tych pisarzy i ich pozycje - nie wysilają mózgu za bardzo, takie lekkie coś do poczytania ... Chyba by z szoku umarła po wejściu do mojego domu :) Mam kilka tysięcy książek i poza pojedyńczymi, kompletnie nietrafionymi, wszystko już przeczytane. Jeśli to jednak nie lans i serio potrzeba inspiracji to polecam klasyków sci-fi: Asimova, Philipa K. Dicka i oczywiście ukochanego Lema. Jakie pomysły oni mieli!!! O_o
Powiadasz, że masz kilka tysięcy książek? Mieszkasz w Bibliotece Narodowej? :-D A tak serio, to chyba lepiej czytać cokolwiek niż nie czytać wcale!?
Nie wiem, ale według mnie chyba lepiej, że ktoś nie czyta niż miałby czytać jakieś śmieci typu 50 twarzy Greya, która jest ubogą książką pod każdym względem.
Kiedyś czytanie komiksów uważane było, za ubogą rozrywkę a teraz to klasyka ;-) nie twierdzę, że "50 twarzy..." doczeka się takiego statusu ale czasami trzeba zacząć od takich "śmieciowych" książeczek, że by z czasem docenić o wiele ciekawsze! jak to mówią: "w miarę jedzenia apetyt rośnie" ;-)
Ja też skłaniałabym się do czytania czegokolwiek niż wcale, choćby harlekinów, bo zwykle alternatywą będzie dla osoby harlekin filmowy więc tak czy siak wyniesie więcej z czytania. Ostatnio zauważyłam u siebie niepojące objawy, czytam regularnie ale nie jakieś potworne ilości, natomiast zdałam sobie sprawę że mam pewne problemy z opisami, mianowicie mam problem z natychmiastowym wyobrażeniem sobie tego co opisuje książka, i dużo łatwiej mi idą dialogi i krótkie opisy. Wydaje mi się że to efekt życia w kulturze obrazkowej i oglądania filmów i głupot na pudelku, naprawdę, jestem przekonana że takie trudności u młodszych pokoleń będą na porządku dziennym, według badań czytelnictwa połowa Polaków ma problem z przeczytaniem 3stronicowego tekstu.

Odpowiedz |
Udostępnij
5 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 16:21] Zgłoś

gość
no osiągnienciami zawodowymi raczej sie nie pochwali..''aktorka''
To zacznij chodzić do teatr******ie…

Odpowiedz |
Udostępnij
7 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 16:28] Zgłoś

gość
Cześć Ola, moje typy: "Choroby nutrii", Witold Scheuring "Wstęp do ekonometrii", Oskar Lange "Silniki spalinowe małej i średniej mocy", Jan Werner "Gramatyka opisowa j. łacińskiego", Jan Wikarjak "Ogólna uprawa roli i roślin", Bronisław Jabłoński Mam nadzieję, że pomogłem! :*
To ja od siebie jeszcze dorzucę pozycje prof. Pieniążka ;)

Odpowiedz |
Udostępnij
0 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 16:29] Zgłoś

gość
no osiągnienciami zawodowymi raczej sie nie pochwali..''aktorka''
Pięknie się sam wysypałeś internetowy trollu - widać że w teatrze to ty nie bywasz prostaku. Pani Ola jest aktorką i to bardzo dobrą - obecnie gra główna role w świetnej francuskiej komedii. Byłem, widziałem więc mam prawo oceniać, a ty łosiu z zadem przyczepionym do kanapy i łapą do klawiatury, co z domu wychodzi najwyżej żeby śmieci wyrzucić (albo i nie…) zamilcz bo się ośmieszasz własna ignorancją

Odpowiedz |
Udostępnij
5 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 16:58] Zgłoś

SZOK?! ja jebe… drodzy pseudo redaktorzy zacznijcie w końcu PRACOWAĆ bo walić w klawisze to i tresowana małpa umie i kasy za to nie bierze… Ta dziewczyna od LAT (!!!!) recenzuje książki… pisała teksty i okładki dla co najmniej 2 dużych wydawnictw - o tym i że uwielbia fantastykę o ja wiem od DEKADY a nie śledzę jej kariery. Wniosek? Rzycie z was wieprzowe (do szlachetnego zadu wołu to wam daleko…) a nie redaktorzy! Żałość bierze… A was szanowni internauci już zupełnie Bóg opuścił?!? Plujecie jadem na dziewczynę bo… CZYTA KSIĄŻKI?!? Jakby pokazywała d.u.p.ę na co drugiej foci jak większość celebrytek to by się szacun należał, tak? Przerażające to mało powiedziane…

Odpowiedz |
Udostępnij
9 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 17:46] Zgłoś

pipi lansztrungpipi lansztrung
proponuje ''kurs aktorstwa dla opornych''proponuje ''kurs aktorstwa dla opornych''
i po co ta zlosliwosc?

Odpowiedz |
Udostępnij
3 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 17:55] Zgłoś

gość
gość
gość
Czuć lans na kilometr :) Poza tym te książki to raczej mało wymagające intelektualnie czytadła, znam tych pisarzy i ich pozycje - nie wysilają mózgu za bardzo, takie lekkie coś do poczytania ... Chyba by z szoku umarła po wejściu do mojego domu :) Mam kilka tysięcy książek i poza pojedyńczymi, kompletnie nietrafionymi, wszystko już przeczytane. Jeśli to jednak nie lans i serio potrzeba inspiracji to polecam klasyków sci-fi: Asimova, Philipa K. Dicka i oczywiście ukochanego Lema. Jakie pomysły oni mieli!!! O_o
Powiadasz, że masz kilka tysięcy książek? Mieszkasz w Bibliotece Narodowej? :-D A tak serio, to chyba lepiej czytać cokolwiek niż nie czytać wcale!?
Nie wiem, ale według mnie chyba lepiej, że ktoś nie czyta niż miałby czytać jakieś śmieci typu 50 twarzy Greya, która jest ubogą książką pod każdym względem.
No i tutaj nawet nie masz pojecia jak bardzo sie mylisz, bo czytanie ksiazek (obojetnie jakich) pobudza mozg do dzialania i tak jak mięśnie on tez potrzebuje intensywnej gimnastyki, zeby byl sprawniejszy! Tego samego nie osiagniesz ogladajac telewizor...

Odpowiedz |
Udostępnij
6 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 21:30] Zgłoś

gość
gość
Czuć lans na kilometr :) Poza tym te książki to raczej mało wymagające intelektualnie czytadła, znam tych pisarzy i ich pozycje - nie wysilają mózgu za bardzo, takie lekkie coś do poczytania ... Chyba by z szoku umarła po wejściu do mojego domu :) Mam kilka tysięcy książek i poza pojedyńczymi, kompletnie nietrafionymi, wszystko już przeczytane. Jeśli to jednak nie lans i serio potrzeba inspiracji to polecam klasyków sci-fi: Asimova, Philipa K. Dicka i oczywiście ukochanego Lema. Jakie pomysły oni mieli!!! O_o
Powiadasz, że masz kilka tysięcy książek? Mieszkasz w Bibliotece Narodowej? :-D A tak serio, to chyba lepiej czytać cokolwiek niż nie czytać wcale!?
Tak. Powiadam, że mam kilka tysięcy książek. I jest to prawda bo po co mam kłamać? I nie, nie mieszkam w bibliotece a w normalnym, raczej większym mieszkaniu tyle, że na regałach, półkach i stolikach mam książki a nie durnostojki czy rupiecie. Wszystko się mieści choć z coraz większym trudem, od zawsze miałam plan zinwentaryzować ale to zajmie za dużo zachodu. Mam głównie książki science-fiction, podróżnicze i naukowe bo interesuję się wszystkim. I oczywiście klasyka bo warto znać. Kupuję nałogowo zarówno online jak i w antykwariatach (tam są cudowne rzeczy!). Czytanie książek to najlepsza rzecz jaką można robić dla siebie samego.

Odpowiedz |
Udostępnij
0 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 21:40] Zgłoś

gość
gość
gość
gość
gość
Czuć lans na kilometr :) Poza tym te książki to raczej mało wymagające intelektualnie czytadła, znam tych pisarzy i ich pozycje - nie wysilają mózgu za bardzo, takie lekkie coś do poczytania ... Chyba by z szoku umarła po wejściu do mojego domu :) Mam kilka tysięcy książek i poza pojedyńczymi, kompletnie nietrafionymi, wszystko już przeczytane. Jeśli to jednak nie lans i serio potrzeba inspiracji to polecam klasyków sci-fi: Asimova, Philipa K. Dicka i oczywiście ukochanego Lema. Jakie pomysły oni mieli!!! O_o
Powiadasz, że masz kilka tysięcy książek? Mieszkasz w Bibliotece Narodowej? :-D A tak serio, to chyba lepiej czytać cokolwiek niż nie czytać wcale!?
Nie wiem, ale według mnie chyba lepiej, że ktoś nie czyta niż miałby czytać jakieś śmieci typu 50 twarzy Greya, która jest ubogą książką pod każdym względem.
Kiedyś czytanie komiksów uważane było, za ubogą rozrywkę a teraz to klasyka ;-) nie twierdzę, że "50 twarzy..." doczeka się takiego statusu ale czasami trzeba zacząć od takich "śmieciowych" książeczek, że by z czasem docenić o wiele ciekawsze! jak to mówią: "w miarę jedzenia apetyt rośnie" ;-)
Ja też skłaniałabym się do czytania czegokolwiek niż wcale, choćby harlekinów, bo zwykle alternatywą będzie dla osoby harlekin filmowy więc tak czy siak wyniesie więcej z czytania. Ostatnio zauważyłam u siebie niepojące objawy, czytam regularnie ale nie jakieś potworne ilości, natomiast zdałam sobie sprawę że mam pewne problemy z opisami, mianowicie mam problem z natychmiastowym wyobrażeniem sobie tego co opisuje książka, i dużo łatwiej mi idą dialogi i krótkie opisy. Wydaje mi się że to efekt życia w kulturze obrazkowej i oglądania filmów i głupot na pudelku, naprawdę, jestem przekonana że takie trudności u młodszych pokoleń będą na porządku dziennym, według badań czytelnictwa połowa Polaków ma problem z przeczytaniem 3stronicowego tekstu.
Zadzam się! Osoby nieczytające można poznać od razu po języku jakiego używają, pospolitych błędach jakie popełniają i po niegramatycznym sposobie pisania. Poza tym tak jak mówisz, problemem jest zrozumienie nawet krótkiego tekstu. Nawet na głupim Pudlu widać często jak ludzie nie potrafią skomentować tego co przeczytali albo komentują kompletnie nie rozumiejąc informacji zawartych w treści. Najgorzej, że gdy rodzice nie czytają to dzieci też rzadko czytają po książki. To trzeba wynieść z domu: widzieć czytającą wieczorem matkę, ojca, uznawać to za oczywiste. Rodzice każą dzieciom czytać a sami tego nie robią... to tak nie zadziała.

Odpowiedz |
Udostępnij
6 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 22:58] Zgłoś

gość
Czuć lans na kilometr :) Poza tym te książki to raczej mało wymagające intelektualnie czytadła, znam tych pisarzy i ich pozycje - nie wysilają mózgu za bardzo, takie lekkie coś do poczytania ... Chyba by z szoku umarła po wejściu do mojego domu :) Mam kilka tysięcy książek i poza pojedyńczymi, kompletnie nietrafionymi, wszystko już przeczytane. Jeśli to jednak nie lans i serio potrzeba inspiracji to polecam klasyków sci-fi: Asimova, Philipa K. Dicka i oczywiście ukochanego Lema. Jakie pomysły oni mieli!!! O_o
Chwila moment… Jeśli "znasz tych pisarzy i ich pozycje" to znaczy że musiałeś/aś je przeczytać (no bo jeśli ich nie czytałeś/aś to g… wiesz i zwyczajnie łżesz… na dodatek bardzo nieudolnie skoro ogarnąłem to po 3 piwie…) Skoro tak, to oznacza ni mniej ni więcej, że tak jak ona czytujesz - cytuje: "mało wymagające intelektualnie czytadła"…? :) Upssss… koncertowa wtopa! :) No i chciało się polansić na kundlu ale nie wyszło, co? :P

Odpowiedz |
Udostępnij
3 |
avatar goscia
gość ‧ [22.02.18, 23:52] Zgłoś

Zdefiniuj proszę osiągnięcia zawodowe i dobrze radzę porządnie zastanów się nad odpowiedzią bo może się okazać że ona ma ich całkiem sporo a ty nie masz ich wcale. Ta "aktorka" od ponad 20 lat jest w branży, utrzymuje z tego siebie jak się domyślam swoją rodzinę. O ile się nie mylę jest jedyną z dzieciakow z rodzinki zastępczej której udało się ta sztuka. Nadal dostaję nowe zlecenia, gra w serialach, teatrze ( widziałam ją niedawno w spektaklu Alibi od zaraz i była po prostu świetna) dubbinguje, nagrywa audiobooki czyli robi niemal wszystko co tylko można robić w zawodzie aktora. Ponad to ta "aktorka" wygrywa dosłownie co drugi program w którym weźmie udział bijąc przy tym na głowę kolegów zawodowców (patrz choćby "twoja twarz") wszystko to zrobi bez szkoły teatralnej, bez pleców w postaci koneksji rodzinnych W branży które tak kochacie wypominać Damięckim czy Stuhrowi - nic co tłumaczyłoby ten fenomen... Ale śmiało! Nie mogę się doczekać twojej definicji osiągnięć zawodowych! :) Bo Widzisz misiu złoty nie musisz jej lubić, ale bezmyślne umniejszanie nie cudzych osiągnięć twoich większymi nie czyni - oczywiście zakładając że jakiekolwiek masz

Odpowiedz |
Udostępnij
6 |